Zawód z pasji, nie z potrzeby.

Motywacja do pisania

Co mnie zmotywowało do pisania bloga? Odpowiedź nie jest  krótka. Każda z nas chce wyglądać pięknie i atrakcyjnie, to nam dodaje pewności siebie. Wiem coś o tym, sama jestem kobietą, a od  20 lat nabieram doświadczenia, praktyki w upiększaniu Was poprzez odpowiedni makijaż, kolor, ubrania, styl itd.

Przyszedł czas, że chciałabym się  tym doświadczeniem dzielić nie tylko indywidualnie, ale planuję, żeby moja  znajomość fachu dotarła do szerszego grona.  Moce mamy ogromne, tylko trzeba je poznać.

Droga do zawodu wizażystki, stylistki

Zanim będę konkretnie wybierać tematy na bloga , chciałabym opowiedzieć Wam swoją historię, skąd u mnie wzięły się takie zainteresowania, pasja, zamiłowanie.

Urodziłam się w domu,  gdzie temat kobiecości, atrakcyjności nie był tematem najważniejszym. Moja mama (najcudowniejsza na świecie) nie używała nawet kremu Nivea, moje dwie siostry już poważniej podchodziły do  zagadnienia kobiecości. Obydwie są dużo starsze ode mnie i gdy zaczęłam się interesować  swoją  urodą, a właściwie jej podkreślaniem, już ich nie było ze mną, bo założyły swoje rodziny. Od wczesnego dzieciństwa  uwielbiałam przeglądać się w lustrze, z pasją przebierałam się w różne stylizacje, mogłam tak godzinami i nigdy mi się nie znudziło, mam tak do teraz. Często przekonywano mnie, że takie zachowanie jest   złe i próżne, efektem było to, że często kryłam się z moimi zainteresowaniami.  Absolutnie  nie wiązałam moich zabaw z przyszłością.  Kiedy wybierałam szkołę średnią, to był rok 1985, w ogóle nie miałam pojęcia, że istnieje zawód makijażystki, a co dopiero  kolorystki czy stylistki. Jako nastolatka, oczywiście jak większość dziewczyn, lubiłam ciuchy, eksperymentowałam z makijażem (z różnym skutkiem).  Tą krótką historią chciałam pokazać, że nie miałam wielkiego przykładu, a obecnie zajmuję się profesjonalnie upiększaniem w szeroko pojętym znaczeniu.To cały czas było we mnie.

Moje pierwsze sesje fotograficzne

Moja przygoda z makijażem rozpoczęła, kiedy mój obecny mąż zajmował się fotografią. Specjalizował się w sesjach kobiecych. Pomyślałam, że fajnie byłoby pomóc mu w przygotowaniach modelek do tych sesji. Chciałam to robić profesjonalnie, a nie miałam dostępu do informacji, był koniec lat 90. Źródłem wiadomości były artykuły w czasopismach i książki. Postanowiłam znaleźć szkołę wizażu. Nie było takiego wyboru jak jest obecnie. Istniały chyba tylko trzy liczące się szkoły. Wybrałam Francuską Szkołę Makijażu w Krakowie. Edukacja trwała rok, ale to był czas, kiedy przekonałam się na 100 %, że to moja bajka, chcę to robić!  Poszłam za ciosem i skończyłam drugi etap szkoły, tym razem wizaż i stylizacja. Po szkole wszystkie sesje przygotowywaliśmy, razem z mężem. Moja działka to był makijaż i stylizacja. Tutaj chciałam pokazać moje pierwsze prace, sesje. Modelką była, wtedy szesnastoletnia Karolina. Wykonałam jej makijaże i dobrałam stylizację. Trzeba pamiętać, że był rok 2004, możliwości były ograniczone. Cudownie było  cieszyć się z efektów.

Tutaj kilka moich prac z tego okresu:) 

Następny etap spełniania marzeń, aby być wizażystką, kolorystką, stylistką.

Nie wspomniałam na początku, że w momencie rozpoczęcia nauki, aby móc realizować moje pasje, pracowałam w firmie, która zajmowała się produkcją odzieży damskiej. Sesje, makijaże wykonywałam z miłością, ale nie był to jeszcze mój  główny zawód. Przełomem było pojawienie na świecie  mojej  córki Kingi (obecnie czternastolatka), w firmie w której pracowałam doszło do zmian. Wiedziałam, że już nie wrócę tam do pracy. Marzenia pozostały. Zaczęłam szukać możliwości dalszego rozwoju, szkół, szkoleń, kursów. Dokształcam się do teraz tutaj link do moich wszystkich dyplomów.  

http://www.bweber.pl/galeria/Moje-dyplomy.html

Trafiłam na wspaniałych szkoleniowców, dzięki którym jeszcze bardziej pokochałam świat kolorów w makijażu, ubiorze, moje horyzonty zawodowe poszerzyły się ogromnie. Wyposażyłam się w warsztat do makijażu i analizy kolorystycznej. Makijaże wykonywałam w domach klientek , a analizę kolorystyczną i stylizację sylwetki dzięki gościnności mojej szwagierki Reni Weber mogłam zacząć w jej pracowni. 

http://krawiectwoweber.pl/kontakt/

Marzenia się spełniają!!!

Nie trwało to długo, bo marzyłam, aby mieć swoje miejsce, i stało się!!! Od roku 2010 mam niewielką pracownię gdzie do tej pory spotykam się z klientami, wykonując  im makijaże, analizę  kolorystyczną i stylizację sylwetki. Początki nie były łatwe, Cieszyn to nie jest duże miasto, a świadomość, że istnieją osoby, które pomagają wydobyć urodę przez odpowiedni  makijaż, kolor, fason, była niewielka. Najwięcej robiłam makijaży, przede wszystkim ślubnych. Byłam jedną z pierwszych profesjonalnych wizażystek na naszym terenie. Nie spoczywałam i nie spoczywam  na laurach, uczę się cały czas. Doświadczenie to jedno, technika drugie, a trzecie to, praca z klientkami, wczucie się w potrzeby i dopasowanie do nich. To jest trudne, ale daje najwięcej satysfakcji. Uśmiech, pewność siebie, bezpieczeństwo, że nic złego nie stanie się z makijażem, to bezcenne:) 

Tutaj moja galeria makijaży ślubnych

http://bweber.pl/galeria/Makijaze-slubne.html

Jeżeli chodzi o inne usługi, to nie poddawałam się, niewielkimi kroczkami zaczęłam pracować na swoje nazwisk z  cierpliwością i pokorą. Chętnie, nieodpłatnie, brałam udział w kobiecych spotkaniach, eventach, gdzie opowiadałam na czym polega praca kolorystki i stylistki. Przekonywałam, że z porad takich osób jak ja, może korzystać każda z nas, nie trzeba być celebrytką i żyć w "wielkim" świecie. Każda z nas zasługuje na to, żeby czuć się pięknie, atrakcyjnie, niezależnie od wieku i rozmiaru!

Panie powoli  zaczęły się przekonywać i zaczęły mi ufać. Kobiety to istoty delikatne i kruche, często tego nie pokazują na zewnątrz.  Bywamy bardzo zakompleksione, nie wierzymy w swoje moce, za bardzo skupiamy się na wadach, nie dostrzegając zalet i  potencjału. Wierzę, że moimi wpisami, poradami i wskazówkami, pomogę Wam zobaczyć w sobie mocne strony i atuty. Obiecuję, że będzie kolorowo, kobieco i z klasą.

Marzenia się spełniają!

Wpisy podobne do tego